Dnia 06.06.2010 r. w godzinach południowych 10 dzieci zebrało się w Domu Rekolekcyjnym gdzie zostały poinformowane o regulaminie rajdu pieszego i otrzymały przygotowane mapy wyprawy do Wrzelowieckiego Parku Krajobrazowego.Wraz z członkami wspólnoty Ogniska Światła i Miłości: Beatą Kowalczyk i Anną Kropornicką przygotowały prowiant na cały czas trwania rajdu.O godz. 12.00, po wspólnej modlitwie w kaplicy Domu Rekolekcyjnego, wyruszyły czarnym a następnie zielonym szlakiem spacerowym pod opieką 2 osób dorosłych. Po drodze dzieci zbierały rośliny, zboża i zioła ucząc się jak je rozpoznawać i nazywać. Na polanie leśnej w Kopaninie Kaliszańskiej dzieci spożyły część zabranego ze sobą prowiantu i słuchały wiadomości nt. historii i geografii Wyżyny Lubelskiej.Podczas wspólnego spaceru, dzieci chętnie rozmawiały z opiekunkami, zadawały pytania, opowiadały o swoich codziennych zajęciach, problemach. Każdą chwilę zatrzymania się na odpoczynek, dzieci wykorzystały także na różnego rodzaju zabawę: wspinanie się na zwalony pień drzewa, celowanie do innych piłką, gra w „Dwa Ognie”, turlanie się po zboczu porośniętym trawą. W pobliżu Pałacu w Kluczkowicach dzieci spożyły posiłek, otrzymały słodycze i zwiedziły pałacowy park. Podczas odpoczynku zdobyły wiadomości nt. podłoży lessowych i mechanizmów ich powstawania. Szczególną atrakcją była „Zabawa w chowanego” w wąwozach lessowych w pobliżu pomnika Powstańców Styczniowych. W drodze powrotnej, wśród dzieci, został ogłoszony konkurs na najlepsze sprawozdanie z pieszego rajdu do Kluczkowic. Dzieci miały tydzień na wykonanie prac. Dwie najlepsze prace umieszczono na stronie:
Kamila Horab (14 lat) ułożyła wiersz – sprawozdanie o rajdzie:
„TAMTEN DZIEŃ” ( 06.06.2010 r. – NIEDZIELA)
Był piękny i słoneczny dzień,
Więc nasza kochana pani pomyślała,
Że na wycieczkę już czas wybrać się.
Już na początku Tomek rozwalił kolano,
Bo mu zabawy wciąż było mało.
U każdego uśmiech na twarzy…
To był dzień jaki można było sobie tylko wymarzyć;
I choć czasem brakowało nam już siły,
to każdy dla każdego starał się być miły…
Świeże powietrze, ładna okolica;
I jak tu nie wspomnieć, że piękna jest nasza „stolica”…
Idąc przed siebie chwalimy to, co stworzył dla nas Bóg.
Ach… gdyby każdy z nas poznać choć trochę Jego potęgi mógł.
Nikt z nas nie szukał wygód,
Bo szliśmy po to, by móc odnaleźć kilka fajnych przygód…
By w p[przyszłości mieć te jakże piękne wspomnienia
Których ludzkie myśli nie mogą dokonać ich wyobrażenia…
To, co się zdarzyło tamtego dnia – nie da się ubrać w słowa…
Ale jestem pewna, że ten dzień każdy z nas
w swoim dziecięcym serduszku zachowa.
Cóż… nawet ten piękny dzień, musiał kiedyś skończyć się.
Naszych wspomnień nie są w stanie wyrazić słowa te.
Czas nadszedł by wrócić do życia codziennego,
Aby móc podziękować Bogu, za to, że doświadczyliśmy coś pięknego.
Tuż przy progu bram Ogniska Ojciec Mirek nas „uściskał”.
Cóż więcej napisać mam?
Z całego serca chcemy za ten dzień podziękować Wam!
Bo daliście nam piękne wspomnienia,
Które nie ulegną naszego zapomnienia…
Dziękujemy za wasze serce i poświęcony nam czas…
Za to, że jak prawdziwa rodzina pokochaliście nas…
Z wielką radością będziemy wracać do tamtego dnia
A może którejś nocy ukaże nam się on w snach?
Autor: Kamila Horab,
Agnieszka Bardzel wykonała pracę plastyczną.
Rajd zakończył się powrotem do domu o godz. 20.30.
| Strona Główna | Ognisko w Kaliszanach | Dzieło Ognisk | Marta Robin | Rekolekcje | Okolica | Galeria | Kontakt |